Trudno przypuszczać, by tragedia smoleńska zmieniła polskich polityków. Oczywiście przedwyborami prezydenckimi wszyscy kandydaci grali, udawali, że ich mentalność uległa poprawie i że już dziś nie będą tacy agresywni jak wcześniej. To jednak nie prawda. Nic się wielkiego w naszej polityce nie zmieniło nie możemy liczyć na to, ze coś się w tej materii zmieni. W polityce nie da się być uczciwym i każdy, kto chce osiągnąć sukces w tej dziedzinie kusi niestety kłamać.
Polityka w naszym kraju to obraz „dzikości” i obłudy. Przy okazji każdych wyborów, czy to prezydenckich, parlamentarnych, czy też samorządowych jesteśmy jako wyborcy zasypywani setkami rozmaitych obietnic. Późniejsze kadencje jednak ie są związane z realizacją owych programów wyborczych. Do tego bez względu na to, kto rządzi, czy to PiS, PO, czy wcześniej SLD zawsze mamy do czynienia z licznymi korupcjami. Polityka to władza, a ta zawsze kusi. Zawsze korci, by wykorzystać tę wielką możliwość do tego, by zarobić i zapchać pieniędzmi swoje prywatne konto. Traci na tym państwo, ale politycy tym się akurat nie przejmują.
Polityka się nie zmienia, na pewno nie jej mentalność. Polityka zawsze będzie wiązała się z kłamstwem i obietnicami, jakich się nie spełnia po wyborach. I nie liczmy na to, że tragiczna śmierć prezydenta i kilku innych polityków cokolwiek zmieni. Na pewno nie w naszym kraju, na pewno nie w państwie korupcji i zakłamania.